Strona Główna ˇ Artykuły ˇ Forum ˇ Linki ˇ Kontakt z nami ˇ GaleriaCzwartek, Wrzesień 21, 2017
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Forum
Linki
Kontakt
Szukaj
Kontakt z nami
Galeria
Filmy o tematyce kresowej
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 49
Najnowszy Użytkownik: OksanaItEry
Ostatnie Artykuły
Obama czy Romney - z...
Znani przedstawiciel...
Pamięci Niezłomnego ...
Agresja sowietów 1939
Chęciński Sylwester ...
Facebook Lubię To
Tablica.pl
Prognoza pogody
Chęciński Sylwester - z Suśca do świata polskiego filmu

Sami swoi siedzą w Suścu

Mało kto wie, że jeden z najsłynniejszych polskich reżyserów, Sylwester Chęciński (77 lat), twórca filmów o Kargulach i Pawlakach urodził się (w 1930 r.) w Suścu. Mieszkał tu przy ul. Długiej. Jego ojciec, Antoni pracował w tartaku, potem zajął się handlem drewna. Szkolni koledzy nazywali przyszłego reżysera po prostu „Sylek”. Debiut artystyczny sześcioletniego „Sylka”, w miejscowej remizie, zakończył się klapą. Miał wyrecytować wierszyk, rozpłakał się. Tyle było z jego występu. W 1939 r. Chęcińscy przenieśli się do Zamościa, mieszkali przy ul. Klonowej. Pod koniec wojny rodzina wyjechała w okolice Częstochowy. Jednak Antoni Chęciński, już sam, wrócił do Suśca, gdzie zmarł w 1950 r. Od tamtej pory reżyser co roku zjawia się w Suścu. Przyjeżdża z Wrocławia, gdzie mieszka, na grób ojca. Nosi go wtedy po Roztoczu. O nim i o rodzinnym Suścu opowiada w świecie artystycznym. Jego filmy podziwia cała Polska. Bo jak nie znać kultowej trylogii: „Sami swoi”, „Nie ma mocnych”, i „Kochaj albo rzuć”, także filmów „Rozmowy kontrolowane”, czy „Wielki Szu”.

 

Czy Susiec uhonoruje pochodzącego z tej miejscowości słynnego reżysera, Sylwestra Chęcińskiego?

KARGUL I PAWLAK SĄ NASI

- Bardzo chciałbym, aby postać pana Sylwestra Chęcińskiego została w jakiś sposób uhonorowana w naszej miejscowości. Przecież trudno wątpić, że ten człowiek nie ma sobie równych w historii Suśca – mówi wójt gminy Franciszek Kawa.

Po raz pierwszy taki pomysł w wójtowej głowie zaświtał w czerwcu ubiegłego roku. Wówczas to gmina przygotowywała się do uroczystego otwarcia w Suścu parku, położonego w pobliżu domu, w którym wychowywał się późniejszy znakomity filmowiec. W związku z tym wójt Kawa uznał, że park powinien nosić imię Chęcińskiego. – To przecież wyjątkowa okazja, by w jakiś sposób uhonorować tego człowieka – mówi. - Park ma około pół hektara, jest ogrodzony niewysokim murkiem z kamienia, jest w nim m.in. kaskada wodna oraz scena, na której mogą odbywać się imprezy plenerowe.
Niestety, akurat w przeddzień uroczystości doszło do tragedii – w wypadku samochodowym zginęło pięciu mieszkańców gminy. Oczywiście imprezę odwołano, sam pomysł z nadaniem imienia też został zarzucony. Jednak do czasu.


“Ziemlak” na patrona


Teraz Franciszek Kawa postanowił go wreszcie zrealizować. Ma nadzieję, że mieszkańcy gminy udzielą wsparcia. Udało się już zdobyć przychylność kilku osób. W najbliższym czasie wójt zamierza zwrócić się o opinię w tej sprawie m.in. do Rady Gminy, dyrekcji szkoły i domu kultury, księdza proboszcza... Jeśli będzie akceptacja, wówczas pozostanie już wystąpienie do Rady Gminy o podjęcie stosownej uchwały.
W całej sprawie jest jednak jedno “ale”. Te wszystkie działania nie będą miały sensu bez zgody Sylwestra Chęcińskiego, któremu wójt Kawa już przedstawił swój pomysł. – Reżyser nie powiedział “nie” – pociesza się pomysłodawca.
Niestety, nie powiedział też jednak “tak”, co sprawia, że inicjatywa znalazła się w zawieszeniu. Na szczęście reżyser obiecał jeszcze sprawę przemyśleć.
Z pytaniem o przyczynę tych wahań zwróciliśmy się do samego Sylwestra Chęcińskiego.
- Park. Inicjatywa piękna, z ducha estetyki. To bardzo dobrze, że na patrona bierze się “ziemlaka”. Ten “ziemlak” jednak czuje się jak złodziej, wyciągający rękę po nie swoje. Ja wyznaję zasadę “znaj
proporcjum, mocium panie”.
Chęciński dodaje, że powyższa wypowiedź to jedynie “dotknięcie” problemu. Obiecał, że w najbliższym czasie wyjaśni czytelnikom TZ tę kwestię znacznie obszerniej.


Wszystko zaczęło się w Suścu



Bohater niniejszego tekstu przyszedł na świat w Suścu 21 maja 1930 roku. Mieszkał przy ul. Długiej. Jego ojciec pracował w tartaku, potem handlował drewnem. W 1939 r. rodzina Chęcińskich przeniosła się do Zamościa.
Już w latach 50., jeszcze jako student szkoły filmowej, chciał nakręcić dokument, dla którego inspiracją były wydarzenia zapamiętane z Suśca czasów wojny. Jednak do realizacji projektu nie doszło z przyczyn politycznych. Po latach reżyser powrócił do tego pomysłu, ale postanowił zrobić film fabularny. Tak powstała “Agnieszka '46”. Jednak nim do tego doszło, Chęciński nakręcił film, który do dziś należy do ulubionych przez widownię dziecięcą i “przy okazji” odkrył aktora, którego kreacjami cała Polska zachwycała się później wielokrotnie. Mowa o debiutanckim filmie pana Sylwestra – “Historii żółtej ciżemki” (1961) i o 9-letnim wówczas Marku Kondracie, który zagrał tu główną rolę. Chęciński wybrał go spośród 1500 kandydatów. Jak przed kilkoma laty opowiadał TZ sam reżyser, tematyka filmu nie była tą, jaką sobie wymarzył. On chciał wówczas “ruszyć bryłę z posad świata”, tymczasem przyszło mu robić film dla dzieci. Ale wyboru nie miał żadnego. Takie były czasy, że o wszystkim decydowała “góra”. Co gorsza, po kilku dniach na planie doszedł do wniosku, że nie za bardzo potrafi pracować z dziećmi. Był nawet bliski rezygnacji, jednak na szczęście kłopoty stopniowo znikły, a film okazał się bardzo udany. Zdobył nawet nagrodę na festiwalu w Wenecji.
Sielanką nie była też bynajmniej praca na planie najsłynniejszej komedii nie tylko w dorobku samego pana Sylwestra, ale w całej historii naszej kinematografii, czyli filmu “Sami swoi” (1967). Nie dość, że wszyscy odradzali mu kręcenie filmu o niezbyt dobrze widzianej wtedy tematyce wiejskiej, co już było powodem niemałego stresu, to jeszcze okazało się, że odtwórcy dwóch głównych ról – Wacław Kowalski (Pawlak) i Władysław Hańcza (Kargul) – mają tak różne aktorskie charaktery, że zgrać ich jest bardzo trudno. – Kowalski do każdej sceny “dojrzewał” bardzo szybko, był niezwykle spontaniczny. Hańcza odwrotnie – nim “dojrzał”, Kowalski już zdążył opaść z emocji – wspomina Sylwester Chęciński.
Polscy kinomani chyba nie wyobrażają sobie ważniejszych świąt bez jakiegoś filmu tego reżysera w telewizji. Nieważne, czy są to “Sami swoi”, “Nie ma mocnych”, “Kochaj albo rzuć”, “Rozmowy kontrolowane” – zawsze mają bardzo dużą oglądalność. W Wielkanoc pan Sylwester znów zagości na ekranach naszych telewizorów, tym razem za sprawą “Wielkiego Szu” z 1982 r. Film pokaże Jedynka w poniedziałek 24 marca o północy (reżyser dowiedział się o tym fakcie od niżej podpisanego).


Wraca tu, kiedy tylko jest okazja



Sylwester Chęciński mieszka we Wrocławiu, ale nie omija żadnej okazji, by odwiedzić rodzinne strony. Najczęściej te wizyty związane są ze Świętem Zmarłych. – Już cała moja rodzina przeniosła się na cmentarz. W związku z tym moje wizyty układają się w pewien rytm, są związane z odwiedzaniem grobów. Ale nie tylko. Wykorzystuję każdą sytuację – np. gdy jestem w Rzeszowie czy Lublinie – by wpaść do Suśca i pooglądać, powspominać, bo z wiekiem coraz bardziej ucieka się do swego dzieciństwa. Bo to, co było w moim życiu najszczęśliwsze, to dzieciństwo. Mam tam takie miejsca, gdzie zawsze przejadę, stanę, zamyślę się. Spotkam się z bohaterami moich wspomnień – z Jaśkiem, Kazikiem, Bolkiem, Józkiem... To były lata sielskie, anielskie. I drut z fajerką, bieganie po tych ścieżkach, uroczyskach... To jest bardzo sentymentalne, ale trudno mi od tego uciec.
W Suścu żyje jeszcze sporo osób pamiętających “Sylka” (tak późniejszy reżyser nazywany był przez kolegów). Od 77-letniego Bolesława Herdy można się na przykład dowiedzieć, że Chęciński był znakomitym uczniem, przy tym bardzo koleżeńskim i że już wtedy... chciał zostać reżyserem. Pan Bolesław wspomina, że “Sylek” chciał zrobić przedstawienie “Jaś i Małgosia”. Dla dzieci próby to była po prostu świetna zabawa, ale nie dla “reżysera”, który podchodził do tego ze śmiertelną powagą. Niestety, z jakiejś przyczyny do premiery nie doszło.
Niektórzy znajomi artysty nie mają wątpliwości, iż Kargul i Pawlak “pochodzą” z Suśca. Swego czasu żyły ponoć w tej miejscowości dwie rodziny, które nieustannie procesowały się o pasek ziemi szerokości... stopy. Brzmi znajomo, prawda? A co na to sam reżyser?
Oczywiście, że nie ucieknę od tego, iż w tym miejscu się urodziłem, wśród tych ludzi, z ich przywarami i zaletami, wzrastałem i kształtowałem się. Tam się nawet mówi z tym charakterystycznym zaśpiewem. Natomiast sam pomysł Kargula i Pawlaka to dzieło scenarzysty (Andrzeja Mularczyka - przyp. red.), którego zainspirowały rodzinne perturbacje. Natomiast mentalność, zadziorność, hardość, otwartość, czułość to są rzeczy, które ja zanotowałem, obserwując je na co dzień w czasach mojego dzieciństwa. To jest tak, że reżyser dostaje tekst, pewną konstrukcję, ale wypełnia to swoimi doświadczeniami. Dusza tego jest więc z tamtych stron.
Jeśli jest więc tak, jak mówi artysta, a on przecież wie najlepiej, to Susiec powinien przełamać monopol Lubomierza na Kargula i Pawlaka. W tym dolnośląskim miasteczku, gdzie od lat organizowany jest Ogólnopolski Festiwal Polskich Komedii, znajduje się muzeum bohaterów trylogii Chęcińskiego, a w nim miedzy innymi słynny granat i jeszcze słynniejszy płot. W tej sytuacji wydaje się, że pomysł wójta, by uhonorować Sylwestra Chęcińskiego nadając jego imię miejscowemu skwerowi powinien być pierwszym krokiem w odzyskiwaniu tego co susieckie, czyli nasze. Wójcie Lubomierza, podejdź no do płota!

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Ankieta
Czy na forum forum powinna być możliwość wypowiadania się bez rejestracji?

TAK

NIE

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Nino
29/07/2015 09:37
Szukam Pracy !!!!!!!

Na Forum
Najnowsze Tematy
Praca
Dobry dowcip :)
Lubicie sobie w cos ...
konkurs na najładnie...
Cerkiew na starej fo...
Najciekawsze Tematy
Cerkiew na starej... [2]
zebranie wioskowe [2]
Dobry dowcip :) [1]
O co chodzi z tym... [1]
Praca [0]
Wiadomości
Copyright © 2011 Korzystając ze stron Rachanie.com.pl zgadzasz się, że zawartość każdej opinii wyraża poglądy i opinie jego autora a nie moderatorów (poza wiadomościami pisanymi przez nich) i nie ponoszą oni za te treści odpowiedzialności. Jeżeli którykolwiek z zamieszczonych opinii kogoś obraża lub w inny sposób jest niezgodny z prawem - zgłoś to administratorowi portalu.

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie